JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO PRZEDSZKOLA

WSPÓŁPRACA. W przedszkolu wymaga się od dzieci współpracy oraz wykonywania pewnych czynności na zmianę z kolegami i koleżankami. Dzieci nie zawsze szybko się tych zasad uczą, zatem wykorzystujcie każdą nadarzającą się w domu okazję. Na zmianę bawcie się tą samą zabawką i układajcie tę samą układankę, wspólnie przygotowujcie w kuchni posiłki i róbcie pranie (np. dziecko podaje mokrą bieliznę, a wy ją rozwieszacie). Nie rozpaczajcie jeśli domowa współpraca wam nie wychodzi - dzieci są na ogół o wiele bardziej chętne do wspólnych działań, kiedy nie przebywają w towarzystwie rodziców.

SPRZĄTANIE. Jeśli do tej pory malec nie uczestniczył w żadnych domowych pracach, najwyższy czas wprowadzić obowiązki. Skoncentrujcie się na czynnościach, które będzie musiał wykonywać w przedszkolu: układanie zabawek, sprzątanie ze stołu, mycie pędzelków do malowania itp.

SŁUCHANIE POLECEŃ. Wymyślcie zabawę składającą się z poleceń (malec też będzie musiał wykonywać w przedszkolu jakieś polecenia), wykrzykując jednocześnie kilka po kolei(„Podnieś szczotkę do włosów, uczesz sobie grzywką, okręć się dwa razy dokoła i przynieś mi szczotkę”). Nie przejmujcie się, jeśli maleć nie wykona poleceń zbyt dokładnie. Prawdopodobnie w przedszkolu będzie bardziej precyzyjny. Starajcie się, by zabawa była śmieszna, i nie zmuszaj dziecka do niczego.

DOKONYWANIE WYBORU. W przedszkolu dzieci muszą w pewnych sytuacjach podejmować decyzje. By przyzwyczaić do tego waszego przedszkolaka, stawiajcie go często w sytuacjach wyboru („Czy chcesz się bawić klockami czy układanką?”, „Czy chcesz na śniadanie płatki z mlekiem czy zapiekankę z serem?”).

ORGANIZACJA DNIA. W niektórych rodzinach życie toczy się według ściśle określonego planu, w innych spontanicznie. Jeśli należycie do drugiej kategorii, postarajcie sie włączyć do rozkładu dnia malca trochę zaplanowanych zajęć. Możecie nawet powiesić ilustrowany plan dnia, by malec mógł go sobie „przeczytać”(np. Książka będzie oznaczała czytanie bajek, kanapka – drugie śniadanie, klocek – sprzątanie zabawek po skończonej zabawie).

NAWIĄZYWANIE KONTAKTÓW Z INNYMI DZIEĆMI. Jeśli do tej pory wasz maluch nie spotykał się regularnie z innymi dziećmi, zorganizujcie kilka spotkań przed pójściem do przedszkola. Nie należy jednak przesadzać, dziecko może zmęczyć się „życiem towarzyskim”jeszcze przed rozpoczęciem roku przedszkolnego.

 


DOBRY POCZĄTEK

Okresy adaptacji nie są dla maluchów łatwe. Zwłaszcza dzieci, które nigdy nie spędzały dużo czasu poza domem, mają kłopoty z przystosowaniem się do nowych warunków. Maluchy potrzebują wsparcia, które pomoże im bez problemów wejść w wir przedszkolnego życia. Jeśli chcecie zapewnić waszemu przedszkolakowi dobry początek, pamiętajcie o:

  • Przygotowaniu go na pozytywne przeżycia. Stopniowo przyzwyczajajcie dziecko do wyruszenia w świat wielkiej przygody. Czytajcie razem książki o przeżyciach dzieci w przedszkolu, rozmawiajcie o kuzynach lub rówieśnikach, którzy znajdują się już w gronie przedszkolaków, a także mimochodem wspomnijcie o zajęciach w których malec będzie uczestniczyć. Opowiadajcie z entuzjazmem o tym, co go czeka, nie snujcie jednak zbyt barwnych opowieści, które budzą podejrzenia i mogą stać się przyczyną rozczarowań.
  • Dotrzymaniu dziecku towarzystwa na samym początku. Świadomość, że ukochana osoba jest w pobliżu, dodaje dziecku otuchy tak potrzebnej, by wyruszyć w nie znany mu świat.
  • Pożegnaniu się z dzieckiem. Kiedy już skierujecie się do drzwi, nie wymykajcie się bez pożegnania, nawet jeśli jest ono dla was bolesne. Powiedzcie maluchowi kto i kiedy odbierze go z przedszkola („Wrócę, jak zjesz obiad” lub „Pani Zosia odbierze cię, jak wrócicie z parku”), a następnie tak zaplanujcie dzień, by dotrzymać słowa (późniejsze odbieranie dziecka zwłaszcza w ciągu pierwszych dni, może przynieść bardzo negatywne skutki). Wyjdźcie z pokrzepiającym uśmiechem, wyrażającym pewność, że maluch wspaniale spędzi czas.
  • Niektóre dzieci czują się obco w nowym otoczeniu, gdy towarzyszą im rodzice. Jeśli wasz przedszkolak do nich należy, szybkie rozstanie skróci okres adaptacji. Pomoże wam w tym wychowawca.

KIEDY DZIECKO NIE CHCE CHODZIĆ DO PRZEDSZKOLA

Być może opór waszego dziecka wcale nie znaczy, że nie lubi ono przedszkola, a raczej że nie lubi zmian. Nawet pozornie nic nie znaczące zmiany mogą być trudne dla dziecka; większe zmiany (jak pójście do przedszkola lub żłobka)mogą być jeszcze trudniejsze.

Jak długo protest względem przedszkola jest krótkotrwały i wydaje się, że dziecku podobają się chwile tam spędzone, nie ma się czym martwić. Normalnie bowiem płacz i kurczowe trzymanie się rodziców w momencie rozstania stopniowo mijają, gdy dziecko przyzwyczai się do nowych rytuałów i przedszkolnego otoczenia. Proces ten u niektórych dzieci trwa dłużej, u innych krócej. A oto jak można im pomóc:

  • Upewnijcie się, że przed wyjściem do przedszkola dziecko ma dostatecznie dużo czasu, by sie obudzić(niewyspane bardziej czepia się maminej spódnicy). Zadbajcie też o to, by nie wybiegać z domu w pośpiechu, bez kilku czułych, ciepłych uścisków i jakiejś przyjemnej rozmowy – jeśli to możliwe w takie gorączkowe poranki.
  • Niech dziecko weźmie mały „kawałek domu” ze sobą. Ulubiony kocyk, szczególna maskotka lub zabawka do przytulenia mogą pomóc wypełnić lukę miedzy domem a przedszkolem, jak to było w wypadku wielu młodszych dzieci, gdy udawały się do żłobka.
  • Niech weźmie ze sobą mały „kawałeczek was”. Rozstanie może być łatwiejsze, jesli dacie mu jakiś maleńki przedmiot przypominający mu was: chusteczkę, czapkę, zdjęcie, obrazek, który mu narysowaliście.
  • Bądźcie niewzruszenie; nie martwcie się z góry, że będą kłopoty. Zamiast namawiać malca w drodze do przedszkola: „Nie będziemy dzisiaj płakać, dobrze?”(co może być tylko inspiracją do takiego zachowania), wykorzystajcie drogę do przedszkola na rozmowę, która odpowiednio nastroi dziecko, by mogło przestawić się na przedszkolne tory, zanim dojdzie do drzwi budynku. Pobawcie się z nim w „kto wymieni więcej dzieci w grupie”; porozmawiajcie o tym, co może być dzisiaj na podwieczorek; zapytajcie, kto zajmuje szafkę obok niego, jaka jest jego ulubiona książka, z którymi dziećmi lubi się bawić.
  • Uśmiechajcie się. Sprawiajcie wrażenie, że czujecie sie pewnie, zostawiając dziecko w przedszkolu, i jesteście przekonani, że mile spędzi tam czas. Jakikolwiek ślad waszej nerwowości czy niepokoju sprawi, że malec zacznie się zastanawiać: „Jeśli rodzice się martwią, że mnie tu zostawiają, coś musi w tym być”. Nie miejcie wyrzutów sumienia i nie bądźcie współczujący czy przepraszający. Jeśli choć raz zawahacie się, dziecko to wykorzysta i poczujecie się jeszcze gorzej.
  • Wspierajcie, a nie krytykujcie. Wasze wsparcie podbudowuje dziecko; krytyka zaś je przybija.
  • Przyprowadzajcie dziecko dp przedszkola w miarę wcześnie, by mogło się wciągnąć i zadomowić, zanim nadejdą tłumnie inne dzieci, i żeby wychowawczyni miała więcej czasu dla niego.
  • Pożegnajcie się krótko i słodko. Gdy jesteście już gotowi do wyjścia, powiedzcie dziecku – tak, by zrozumiało- kiedy zostanie odebrane (po spaniu, po obiedzie, po spacerze), pożegnajcie się w lekki i jednoznaczny sposób i szybko wyjdźcie. Nie odwracajcie się już (bez względu na to, z jakim przekonaniem dziecko błaga) i może tylko pokiwajcie mu, gdy jesteście przy drzwiach. Im szybciej znikniecie, tym szybciej mluch rozpocznie swój dzień.
  • Poproście wychowawczynię, by towarzyszyła wam w trakcie „przestawiania” się malca z warunków domowych na przedszkolne. Będzie ono przebiegało łagodniej przy pomocy współdziałającej z wami opiekunki. Poproście, by jedna z nich mogła wam pomóc, czy to czy to zająć wasze miejsce w ciągu kilku pierwszych trudnych minut po waszym odejściu, czy też oderwać rączki dziecka od was, byście mogli wyjść.
  • Poproście kogoś innego o odprowadzenie dziecka do przedszkola. Rozstanie z kimś innym niż rodzice może być dla niego łatwiejsze.
  • Odbierajcie dziecko punktualnie. Uspokoi je to w końcu i przestanie sie codziennie zamartwiać, że już się nie pokażecie. Nie przypominajcie mu już też porannej sceny (jeśli miała ona miejsce) w drodze do domu. W zamian za to porozmawiajcie o różnych zabawnych rzeczach, które robiło w przedszkolu, i o tym, co będzie robiło gdy przyjdzie do domu.

LĘK PRZED ROZSTANIEM

Dziecko wrażliwe na rozłąki przeżywa wielki stres, gdy oboje rodzice muszą je na jakiś czas opuścić. Jest to normalna faza rozwojowa. Niepokój przed rozstaniem nie dotyczy w ogóle niektórych dzieci; inne nabywają tych skłonności, gdy zbliżają się do drugich urodzin i cierpią z tego powodu przez cały następny rok lub dłużej. Problem ten występuje ostrzej u dziecka, którym nie opiekował się nikt inny poza rodzicami i które rzadko przebywa z obcymi, oraz u dzieci, które doświadczyły innych poważnych przeżyć (przeprowadzka, zmiana opiekunki, żłobka lub przedszkola, narodziny siostry lub brata). W większym też stopniu dotyczy dzieci nieśmiałych, małomównych i z natury niechętnych jakimkolwiek zmianom lub tych, które zostały pozostawione przez swoich rodziców po raz pierwszy.

Następujące wskazówki mogą pomóc i wam i waszemu dziecku łatwiej znosić rozstania:

  • Traktujcie niepokój dziecka poważnie. Reagujcie ze zrozumieniem, cierpliwością i stanowczością. W żadnym przypadku nie wyśmiewajciw go ani nie unoście się. Oczywiście zdażają się przypadki, że wasze zrozumienie i cierpliwość dojdą do granic wytrzymałości – kiedy to na przykład jesteście już spóźnieni na jakieś spotkanie i musicie na siłę oderwać rączki dziecka od siebie, by móc wreszcie wyjść. Róbcie co w waszej mocy, ale pamiętajcie, że jesteście tylko ludźmi.
  • Chociaż prośby waszego dziecka, abyście zostali, mogą ściskać serce, nie pozwólcie wciągnąć się w ten melodramat. Bądźcie opanowani, rzeczowi i choć współczujący, to nieugięci.
  • Zapewniajcie dziecku poczucie bezpieczeństwa, gdy jesteście przy nim. Duża doza miłości i uwagi podczas wspólnie spędzonego czasu pozwoli dziecku lepiej przeżywać rozstania. W okresie wzmożonego niepokoju z powodu rozłąki obdarzcie dziecko większą czułością, opieką i zastawiajcie go częściej niż musicie. Nie mówcie sobie: Powinien się uczyć i poznać trudy życia”. Nauczy się szybciej, jeśli będziecie okazywać wrażliwość na jego uczucia i potrzeby, niż jeśli przyjmiecie postawę „wóz albo przewóz”.
  • Mówcie dziecku, że je kochacie, ale nie dodawajcie, że będziecie za nim tęsknić. Jeśli wasz malec będzie czuł się zobowiązany do tęsknoty za wami, poczuje się winny, gdy nie będzie jej odczuwał.
  • Zacznijcie od krótkich rozstań. Uzmysłowienie dziecku, że nie zawsze to, co niewidoczne (w tym przypadku wy), znika na zawsze, pomoże traktować rozstanie jako coś tymczasowego.
  • Nie wymykajcie się ukradkiem. Choć może to być kuszące, gdy dziecko zajete jest czymś innym i nie patrzy, to jednak nie róbcie tego tylko po to by uniknąć scen. Następnym razem, gdy będziecie próbowali wyjść, dziecko będzie czuło się niepewnie, a tym samym stanie się bardziej czujne.
  • Nie obwiniajcie się. Jeśli zostawiacie swoje dziecka w dobrych rekach, nie ma powodu do obwiniania się. Wina nie służy żadnemu konstruktywnemu celowi w takiej sytuacji, a może tylko wzmocnić niepokój dziecka poprzez stwarzanie wrażenia, że opuszczanie go jest czymś złym.
  • Kontroluj swój niepokój. Małe dzieci jak radar wyłapują nastroje rodziców. Bądźcie świadomi, że wasza niechęć do pozostawiania dziecka ujawniana jest poprzez wyraz twarzy, język ciała i ton głosu. Jeśli dziecko to wyczuje, zacznie bać się jeszcze bardziej.
  • Pamiętajcie, że niepokój z powodu rozstań nie będzie trwał wiecznie. Dzieci w końcu uczą się zostawać bez rodziców i nie robią wokół tego zamieszania, a czasami nawet będą się cieszyć.
  • Nie pozwólcie, by płacz dziecka całkowicie wami zawładnął, nawet jeśli przerodzi się w histerię. Jedną z najtrudniejszych lekcji w dzieciństwie jest to, że płaczem nie wymusisz wszystkiego, co chcesz.